Fernando Alonso po niespodziewanie dobrych kwalifikacjach przyznał, że w żadnym momencie nie wyobrażał sobie tego, jak szybki będzie.

Przed sezonem ruch Fernando Alonso wydawał się niezbyt sensowny i większość ekspertów przewidywała, że będzie to kolejny ruch do kolekcji błędnych decyzji 2-krotnego mistrza świata. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Aston Martin już od testów imponuje tempem wyścigowym, a Fernando Alonso zajął piątą pozycję w kwalifikacjach do premierowej rundy tego sezonu.

Zobaczymy, śmieje się, bo walka o podium w pierwszym wyścigu sezonu wydaje się zbyt dobra, by to była prawda. Z tego co zaobserwowaliśmy na naszym obecnym bolidzie i w przeszłości Aston Martin słynął z dobrego zarządzania oponami. Jeśli będziemy mieć możliwość [walki o podium] to z pewnością z niej skorzystamy.

Fernando Alonso, Aston Martin
Fernando Alonso

Trzeba przyznać, że forma Astona Martina to coś więcej niż zaskoczenie. O ile Lance Stroll ma jeszcze sporą stratę do kolegi (najprawdopodobniej przez problemy z ręką po wypadku na rowerze), tak Fernando Alonso świetnie wykorzystuje możliwości bolidu. Hiszpan zwyciężał już w sesjach treningowych, a występ w kwalifikacjach, gdzie w każdej z sesji był blisko czołówki, tylko potwierdził świetną formę. Ta ma być jeszcze lepsza w wyścigu. Wskazują na to dane z testów i treningów, które mówią o tym, że Aston Martin to jeden z najszybszych bolidów w tempie wyścigowym.

W treningach wiedzieliśmy, że jesteśmy w okolicach trzeciego, piątego lub czwartego [miejsca]. To było niesamowite. Cały weekend wydaje się nierealny dla nas. W każdej sesji wszystko wydawało się zbyt dobre, by było prawdziwe. W kwalifikacjach przewidywaliśmy, że będziemy mieli około pół sekundy straty do Red Bulla i okazało się, że mieliśmy rację.

Fernando Alonso

Popularny Nando rozbudza wyobraźnię wielu swoich fanów, którzy od samych testów „pompowali balonik”. Na ich szczęście nie pękł on z wielkim hukiem, a okazało się, że faktycznie 41-letni kierowca, który w sporcie debiutował dokładnie 22 lata i dzień temu może w tym roku dostarczyć wiele radości.

Teraz mówimy, że startujemy z piątego pola i może powalczymy z Ferrari o podium, więc jest to coś niesamowitego. Więc tak, będziemy pracować dalej, twardo stąpać po ziemi i przejedziemy wyścig tak dobrze, jak to tylko możliwe. Bez błędów. Dobry start i dobre zmiany opon i zobaczymy, gdzie się znajdziemy. Na ten moment spełniamy swoje marzenia.

Fernando Alonso

O tym, jak dobrze poradzi sobie najstarszy kierowca w stawce i jego bolid przekonamy się już dziś o godzinie 16:00 czasu polskiego. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że fani Fernando mają na co czekać. Szansa na to, że Hiszpan zdobędzie swoje drugie podium po powrocie z emerytury. Ostatni raz mógł on się cieszyć z pozycji w czołowej trójce podczas Grand Prix Kataru w 2021 roku. Wcześniejszy występ na podium miał miejsce naprawę dawno. Hiszpan do czołowej trójki trafił podczas Grand Prix Węgier w 2014 roku, gdy reprezentował jeszcze Scuderię Ferrari, której kierowcy dziś będą jego największymi rywalami w walce o miejsce na podium.

fot. materiały prasowe serii


Podobają Ci się tworzone przez nas treści? 🤔
Możesz się odwdzięczyć, stawiając nam wirtualną kawę! ☕


Postaw mi kawę na buycoffee.to

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *